| Przebudowa Kościoła |
|
|
| 16.09.2009. | |
|
Przebudowa Kościoła św. Józefa w Chełmnie
Każdy, kto nawiedza naszą świątynię nie ma wątpliwości, że jej wygląd wewnętrzny i zewnętrzny pozostawia wiele do życzenia. Nie tylko pod względem czysto estetycznym, ale również sakralnym. Nie trzeba znać historii naszego kościoła, żeby stwierdzić, że bardziej przypomina przerobioną salę bankietową, niż wnętrze świątyni. Oczywiście, ołtarze, obrazy i wystrój przypominają kościół, ale w odczuci wielu, brakuję przestrzeni i przede wszystkim sacrum – klimatu świątyni. Prób zmian tego stanu rzeczy (bez wahania można powiedzieć, że prawie od 50 lat), było wiele, łącznie z koncepcją budowy nowej świątyni. W ostateczności, po wielu analizach i setkach przeprowadzonych rozmów, postanowiliśmy podjąć się gruntownej przebudowy naszego kościoła. Pierwsi architekci, którzy zgłosili chęć przygotowania projektu przebudowy od początku wskazywali na potrzebę wyburzenia aktualnego kościoła i w jego miejscu wybudowania zupełnie nowego budynku. Takiego rozwiązanie nie mogliśmy zaakceptować, nie tylko w związku z ogromnymi nakładami finansowymi, ale także z takiego powodu, iż aktualny kościół musi być używany, szczególnie w niedziele. Kolejną propozycją innego architekta, było pozostawienie kościoła w takim stanie, w jakim jest aktualnie z całkowitym przeprojektowaniem i przebudową wnętrza, zdjęciem stropu, oraz odkryciem istniejącej więźby dachowej. To rozwiązanie wydawało się dość korzystne, bo zmienia się wystrój i zyskuje się przestrzeń, oraz nie pociąga to za sobą, aż takich wielkich nakładów finansowych. Pierwsze prace od razu zostały podjęte, (zdjęta izolacja ze stropu na całym kościele, oraz odkrycie stropu w kaplicy św. Wincentego Pallottiego, a także budowa ściany nowej większej zakrystii). W trakcie tych prac okazało się, że stan stropu nad główną nawą kościoła, oraz więźby dachowej nie jest w najlepszym stanie. Ich pozostawienie, będzie wiązało się w przyszłości z kolejnym remontem. Wtedy zapadła decyzja, że trzeba zmienić całą konstrukcję dachu, która może być również elementem zmieniającym wystrój kościoła, bo będzie częściowo odkryta i widoczna od wewnątrz. Kolejny architekt, podjął próby przygotowania koncepcji całościowej przebudowy naszej świątyni, już z nowym wejściem do kościoła, które będzie wskazywało, że ciąg budynków od ulicy Dworcowej, to też kościół. Do tej pory, wielu przyjeżdżających do Chełmna, nie zauważało nawet, że na ul. Dworcowej jest kościół. Zaprojektowana miała być również wieża. Przez okres ponad roku czasu, wszelkie nasze koncepcje i propozycje z takimi zmianami nie były akceptowane przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (do pozwolenia na budowę potrzebna jest zgoda Konserwatora Zabytków). Po 6 czy 7 próbach różnych rozwiązań i propozycji, które nie otrzymały aprobaty Konserwatora, kolejny architekt złożył broń. A czas uciekał. W końcu znalazł się taki architekt, który przygotował takie koncepcje przebudowy, które otrzymały zielone światło od Konserwatora, na ich realizację. Teraz rozpoczęła się walka z przygotowaniem dokumentacji na przebudowę i nową konstrukcję dachu. Przyjęliśmy, że wykorzystamy naturalne, nie klejone drewno, dlatego konstrukcja musi być zaprojektowana bardzo szczegółowo. Mając już koncepcję i wykorzystując okazję, zakupiliśmy drewno modrzewiowe i rozpoczęliśmy przygotowanie do przebudowy. W kwietniu, dokumentacja była gotowa. W miedzy czasie przygotowywana była dokumentacja na tzw. termomodernizację całego naszego kompleksu budynków, czyli przygotowanie pod docieplenie, wymianę okien i zmianę całego system grzewczego z ogrzewaniem podłogowym w kościele i wykorzystaniem do tego celu najnowszych technologii, tzw. pomp ciepła i pozyskiwania energii z ziemi. Okazało się jednak, że szczególnie dokumentacja na nową konstrukcję dachu posiada pewne braki, dlatego czas na otrzymanie pozwolenia na budowę się przeciągał. Firma, która miała zakładać nową konstrukcję dachu przygotowana była do wejścia na budowę 20-go lipca, każdy późniejszy termin komplikował sprawę. Po uzupełnieniu wszystkich braków w dokumentacji i czasie oczekiwania na pozwolenie, w końcu 31-go sierpnia otrzymaliśmy pozwolenie na budowę. Rozpoczęte prace będą kontynuowane, ale prawdopodobnie z przebudową dachu będziemy musieli niestety poczekać do wiosny. Wszelkie prace, które są prowadzone, tak są organizowane, żeby przede wszystkim nie zakłócać porządku naszego korzystania z kościoła. Bo kościół musi być używany, szczególnie w niedziele. Kiedy przyjdzie zima, nikt nie pozostawi odkrytego dachu na kościele, z którego korzystają wierni. Założenie tak skomplikowanej konstrukcji wymaga czasu. Otrzymane pozwolenie pozwoli nam jednak na prowadzenie innych pracy w naszym kościele min. przebudowa wejścia do kościoła, nowe schody na chór, oraz nowa zakrystia. Rozpoczęte dzieło, będzie doprowadzone do końca, a przewidywany czas jego realizacji może się zamknąć w przeciągu najbliższych trzech lat. Wiele w tym miejscu będzie zależało od naszej mobilizacji i gotowości finansowego wspierania prowadzonego przedsięwzięcia. Za wszelkie wsparcie i złożone ofiary pragnę przy tej okazji z całego serca podziękować i wierzę, że podjęty remont będzie szczęśliwie zakończony, co daj Boże.
Ks. Proboszcz |
|
| Zmieniony ( 16.09.2009. ) |
| Wiele osób żyje na tym świecie na podobieństwo aniołów. Dlaczego nie miałbyś i ty...? |
| Intencje |
| Ogłoszenia |
| Przebudowa Kościoła |
| Domowy Kościół |
| Świetlica parafialna |
| Ksiądz |
| Administrator |