+ Parafia Świętego Józefa w Chełmnie
ul. Dworcowa 38, 86- 200 Chełmno
 Msze Święte w niedziele i święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30, 16.00, 18.00
w dni powszednie: 7.00, 8.00, 18.00
Spowiedź Święta w niedziele: pół godziny przed Mszą Świętą
w dni powszednie: 7.30, 17.30
Błogosławiony Józef Jankowski SAC
 
Urodził się 17 listopada 1910 r. w m. Czyczkowy k. Brus, na Pomorzu. Sakrament Chrztu Świętego otrzymał 20 listopada 1910 r. W roku szkolnym 1924-1925 rozpoczął naukę w gimnazjum pallotyńskim w Sucharach koło Bydgoszczy a w 1929 r. wstąpił do Pallotynów. 5 sierpnia 1931 r., w Wadowicach złożył pierwszą konsekrację pallotyńską. Święcenia kapłańskie otrzymał dnia 2 sierpnia 1936 r. Jako kapłan i pallotyn, z głębokim zaangażowaniem wykonywał swoje zwyczajne obowiązki duszpasterskie; był katechetą w dwóch szkołach. Po wybuchu II wojny światowej udzielał pomocy duchowej i materialnej ludności cywilnej i dbał o rannych żołnierzy. 31 marca 1941 r. zamianowano go mistrzem nowicjatu. 16 maja 1941 r. został aresztowany przez gestapo, przewieziony do obozu zagłady w Oświęcimiu, gdzie 16 października 1941 zmarł na skutek tortur zadanych mu przez Krotta, kapo obozu „Babice”. Św. Jan Paweł II beatyfikował go 13 czerwca 1999 roku w Warszawie, wraz z innymi 107 męczennikami Kościoła w Polsce.
Dokumentacja procesu beatyfikacyjnego przedstawia osobę Jankowskiego jako księdza, który z niezwykłą wytrwałością i spójnością realizował powołanie do świętości według przykładu św. Wincentego Pallottiego. Jego duchową podróż można scharakteryzować słowami, które napisał w liście do swego brata w 1935 roku, na rok przed przyjęciem święceń kapłańskich: „Mój ideał, oczywiście, musi objąć Boga, bliźniego i mnie, ale głównym motywem jest miłość Boga. … Pragnę kochać Boga bardziej niż moje życie”.
W realizacji tego ideału, szczególne znaczenie miały dla niego kult eucharystyczny i synowskie zawierzenie Matce Bożej. W jego akcie zawierzenia Maryi czytamy: „Maryjo, Najświętsza Maryjo Panno, Królowo Apostołów, najdroższa Matko, chcę cię kochać… Ty jesteś Matką Bożej Miłości. Napełnij moje serce miłością Boga. Napełnij mnie Duchem Świętym, tak jak był wypełniony nasz Ojciec i Założyciel… Mam nadzieję, że mi powierzą wiele, wiele dusz. Zniszcz moje życie, aby panowało na całym świecie Twoje Królestwo, by panowało w świecie Królestwo Chrystusa, najmilszego Syna Twego”. Jego wiara i bogactwo jego osobowości znalazła wyraz w jego posłudze duszpasterskiej, którą mógł sprawować zaledwie pięć lat. Świadkowie zgodnie podkreślają niezwykłą gorliwość duszpasterską podyktowaną miłością do Boga i bliźniego, jego religijność, pracowitość, odpowiedzialność, roztropność, sprawiedliwość, a zwłaszcza wrażliwości na potrzeby ludzi, co prowadziło go do heroicznych czynów.
Podczas pięciomiesięcznego pobytu w obozie zagłady w Oświęcimiu ksiądz Józef wykonywał bardzo ciężkie prace, głodował i znosił upokorzenie oraz wiele tortur fizycznych, moralnych i duchowych. W 16 października 1941 roku był torturowany i w wyniku zadanych tortur zmarł w izbie chorych. Miał zaledwie 31 lat. Naoczny świadek wydarzeń Ks. Konrad Szweda tak to opisuje: „Skatowany przez krwiożerczego Krott, został przyjęty do szpitala obozowego. Następnego dnia poszedłem do niego, ale on już nie żyje, nie wiem, czy w wyniku pobicia czy śmiertelnego zastrzyku, praktykowanego regularnie w Oświęcimiu”.
Ks. Józef realizował w swoim życiu radykalnie konsekracje pallotyńską, dając ciągłe dowody całkowitego ofiarowania swojego życia „dla miłości Bożej”. Wobec wielu świadków powtarzał wielokrotnie że jest gotowym oddać życie za wiarę. Nie jest zatem zaskoczeniem, że kiedy znalazł się w niebezpieczeństwie życia, niósł pomoc i opiekę duszpasterską rannym i umierających. Podczas przesłuchań brał odpowiedzialność na siebie, mimo że ani on ani inni więźniowie nie byli winni. Poświęcając siebie, chciał ochronić współbraci przed konsekwencjami aresztowania. Na podstawie świadków możemy zobaczyć, że jego gotowość do poświęcenia się dla bliźniego została potwierdzona poprzez prace, cierpienie, więzienia, w obozie i w śmierci, to jest więcej niż cnota, to heroiczna, bohaterska miłość, która idzie w ślady miłości Chrystusa, gdyż „nie ma większej miłości, niż oddać życie za przyjaciół swoich” (J 15, 13).
Sława męczeństwa księdza Jankowskiego, powstała tuż po jego śmierci, została wzmocniona zarówno wśród pallotynów, jak i wśród byłych więźniów obozu koncentracyjnego Oświęcim, oraz w dużej mierze wśród wiernych, którzy, patrząc na jego posługę charytatywno-duszpasterską, uważali go za świętego. Wyrazem tego są liczne relacje i spisane wspomnienia naocznych świadków, obchody rocznicy jego śmierci, liczne publikacje o nim i wreszcie sama beatyfikacja, która odbyła się 13 czerwca 1999 w Warszawie. Za jego wstawiennictwem otrzymano wielu łask od Boga.
 
        
Szukaj Boga, a znajdziesz Go!
Szukaj Go we wszystkim, a znajdziesz Go we wszystkim!
Szukaj Go zawsze, a zawsze Go znajdziesz!
św. Wincenty Pallotti