+ Parafia Świętego Józefa w Chełmnie
ul. Dworcowa 38, 86- 200 Chełmno
 Msze Święte w niedziele i święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30, 16.00, 18.00
w dni powszednie: 7.00, 8.00, 18.00
Spowiedź Święta w niedziele: pół godziny przed Mszą Świętą
w dni powszednie: 7.30, 17.30
Błogosławiona Elżbieta Sanna
 
Urodziła się 23 kwietnia 1788 r. w miejscowości Codrongianos, na Sardynii, a zmarła w opinii świętości w Rzymie 17 kutego 1857 r. Pochowano ją w kościele pallotyńskim Najświętszego Zbawiciela na Fali (SS. Salvatore in Onda). Pod wpływem bardzo dużej opinii świętości, już 15 czerwca 1857 r., a więc zaledwie cztery miesiące po śmierci, otwarto jej proces beatyfikacyjny. Została ogłoszona błogosławioną 17 września 2016 roku. Św. Wincenty Pallotti przez osiemnaście lat był jej kierownikiem duchowym i wysoko ją cenił.
Kiedy miała trzy miesiące, Elżbieta zachorowała na ospę, która usztywniła jej ramiona. Ruszała palcami i nadgarstkami, ale nie mogła podnieść łyżki do ust, zrobić znaku krzyża, uczesać się, umyć twarzy i zmienić ubrań; potrafiła jednak wyrobić chleb, włożyć go do piekarnika i wyjąć; wychowała pięcioro dzieci.
Pomimo swojej fizycznej niepełnosprawności  wyszła za mąż. W jej szczęśliwym małżeństwie urodziło się siedmioro dzieci, z których dwoje zmarło zaraz po urodzeniu. Razem ze swymi dziećmi, wychowywała także inne, ucząc je katechizmu i przygotowując do sakramentów. Jej dom był otwarty dla wszystkich kobiet, które chciały nauczyć się pieśni, hymnów religijnych i modlitwy. Gdy  na początku 1825 r., po siedemnastu latach życia małżeńskiego, zmarł mąż, Elżbieta przejęła pełną odpowiedzialność za rodzinę i za administrowanie domem.
Po głębokim przeżyciu rekolekcji wielkopostnych, w czasie których kaznodzieja mówił o wartościach pielgrzymowania do Ziemi Świętej, Elżbieta zdecydowała się odbyć taką pielgrzymkę razem ze swoim spowiednikiem ks. Józefem Valle. Myśląc, że jej nieobecność będzie krótka, zostawiła dzieci pod opieką swojej matki i brata, który był kapłanem. Poprosiła także o pomoc bratanicę i kilka rodzin sąsiadów. Wraz z ks. Valle wyruszyła okrętem, ale ich pielgrzymowanie od początku było bardzo trudne. W Genui okazało się, że nie mają w paszportach wizy na dalszą podróż. W tej sytuacji postanowili udać się jako pielgrzymi do Rzymu.
Z powodu poważnych fizycznych dolegliwości, Elżbieta nie była w stanie wracać na Sardynię. Ponieważ powierzyła się kierownictwu duchowemu św. Wincentego Pallottiego, ten skontaktował  się z jej bratem ks. Antonio Luigi, w celu poinformowania go o tymczasowej niemożliwości podjęcia przez Elżbietę podróży drogą morską i o tym, że podejmie ją, gdy będzie to tylko możliwe. Jednakże dolegliwości wzrastały z roku na rok i była zmuszona do pozostania w Rzymie.
Sługa Boża bardzo cierpiała z powodu niemożności powrotu do rodziny, wiele płakała, ale nie zniechęciła się; umiała zawierzyć się Panu Bogu, zaakceptować nową sytuację i w miarę możliwości służyć innym, pozostając zawsze wierną wskazaniom Ewangelii i Kościoła. Często odwiedzała chorych niosąc im pocieszenie w szpitalu dla nieuleczalnie chorych i w domach prywatnych oraz przygotowując do sakramentów świętych. Robiła na drutach a pieniądze, które otrzymywała za pracę lub jako podarunki, przekazywała dla biednych i dla sierot w dwóch domach założonych przez św. Wincentego Pallottiego. Szukała sposobów by nieść pokój w rodzinach i pomagać grzesznikom w ich powrocie do Boga. Dbała o bieliznę kielichową, obrusy i wystrój kościoła SS. Salvatore in Onda; uczestniczyła w kilku Mszach Św. każdego dnia, adorowała Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i modliła się z osobami ją odwiedzającymi. Bardzo wielu ludzi zasięgało jej rady, a wśród nich także św. Wincenty Pallotti i pierwsi Pallotyni.
Pallotti często podkreślał zasługi Elżbiety odnośnie do ZAK, o czym wspomina ks. Vaccari, mówiąc: „Dwoje jest takich, co nasz Instytut posunęli naprzód: biedna Elżbieta Sanna – jak to wielokrotnie słyszeliście od ks. Wincentego – i kardynał Lambruschini” Ona była świadkiem powstawania Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego i towarzyszyła jego rozwojowi przez 22 lata, aż do swojej śmierci.
 
           
Szukaj Boga, a znajdziesz Go!
Szukaj Go we wszystkim, a znajdziesz Go we wszystkim!
Szukaj Go zawsze, a zawsze Go znajdziesz!
św. Wincenty Pallotti